Strony
- Strona główna
- Po drugiej stronie
- Nielegalna
- Za daleko Za blisko
- Moje księstwo
- Letnie nadzieje
- Niemożliwe
- Motyw kobiety transseksualnej w filmie
- Motyw homoseksualnej relacji kobiet w filmach reżyserek
- W dolinach cienia
- Pola Raksa (Apolonia Raksa) Adaptajca i normy
- Girl Photo Album Black And White Photos
- Selfie Girl Photo Album
- Kobieta w pięciu filmowych odsłonach
- Kobiety w podróży. Jednodniowe wycieczki z Rzeszowa i okolic
- Kobiety w podróży Dolnośląskimi ścieżkami
- Nagrodzone za płeć, przebrani w płeć. Konfrontacje kultury filmowej PRL z kobietą i kobiecością
- Dziewczyny bohaterki kultury umniejszania i wykluczania w filmie polskim 1946-1989
- Kobiety w podróży Trójmiasto i okolice
- Ozdoba, dopełnienie, wykorzystanie - polskich aktorek droga na ekrany
- Kobieta w polskiej prasie filmowej w latach 1946-1969
Strony
- Strona główna
- Lista filmów reżyserek
- Lesbian movies directed by women
- Okładki/Plakaty filmów reżyserek
- Rzeźby, pomniki z motywem dwóch kobiet
- Grafiki - Gerda Gottlieb, Vala Moro
- The Girl King 2015
- W ukryciu (2013)
- Mowa nienawiści
- Obwinianie ofiary
- Flores Raras (2013)
- La Belle Saison (2015)
- The Secret Diaries of Miss Anne Lister (2010)
- Grandma (2015)
- Freeheld (2015)
- The Duke of Burgundy (2014)
- Mystère à la Tour Eiffel (2015)
wtorek, 28 stycznia 2014
poniedziałek, 21 października 2013
niedziela, 20 października 2013
piątek, 18 października 2013
piątek, 11 października 2013
Mainstream – ideologicznie, gdy rozum śpi
Nic nowego – gdy wypróbowałam zasady działania pewnego
portalu związanego z książkami (Lubimy czytać).
Możesz opisać książkę, która została wydana oficjalnie, nosi
ślady poddania się pewnym zasadom. Jeśli więc jesteś twórczynią, samodzielnie
wydajesz, ale nie pokusiłaś się o obdarowanie swoich książek czyś takim: ISBN –
jesteś wykluczona. Na tym portalu nie umieścisz informacji o książce, jeśli Ty,
to: kontrkultura.
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
Ciągle to samo... o książkach LGBT
Chybione założenia, dla konstruowania poglądu na temat książek
o mniejszości spod literek LGBT.
Analiza podejścia osób, czy też osoby, do kwestii: Polski
rynek książki, w których występują wątki osób/relacji homoseksualnych,
biseksualnych, transseksualnych, czy ogólnie transpłciowych – niestety ogólne
podejście do postaci spod literki T (transseksualizm, transgenderyzm,
transwestytyzm) czy I (interseksualizm) – wskazuje na bagatelizowanie, w
sytuacji gdy choć pewne wspólne cechy/doświadczenia łączą, jednocześnie mamy tu
jednak do czynienia z wrzucaniem do jednego worka różnych zjawisk – na
podstawie inicjatywy noszącej nazwę: Dyskusyjny Klub Książki LGBT Wrocław,
wskazuje na typowe zachowawcze podejście, niczym nie różniące się od tego, z
czym do czynienia można było mieć przez te kilkanaście ostatnich lat, gdzie tzw.
wolny rynek teoretycznie umożliwia w miarę swobodny rozwój samego podejścia do
tematyki literatury mniejszości LGBT.
Zastanawia, czy osoba która była inicjatorem, czy też osoby,
także (niestety) należy do grona tych, które są przeświadczone o tym, że zdolne
są występować w roli rzeczowego analityka rynku. Biorąc pod uwagę jakimi
kryteriami posługuje się przy doborze książek, nad którymi następnie dyskutuje
się w nielicznym gronie na spotkaniu – daje się zauważyć ograniczenie poznawcze
wynikające z zamknięcia się na pewien pogląd co do metod wydawniczych i dystrybucyjnych.
Dochodzi do tego typowa wybiórczość – jeśli do samowydających się
autorów/autorek zalicza się wyłącznie mężczyzn (gejów). Wynik szczególnego zaangażowania
dla wyszukania takowych z racji płci i orientacji jaką się posiada i typowe
lekceważenie lesbijek, a osób „trans” traktowanie na przyczepkę, niejako z musu?
I czy metoda – wydam się sam, to metoda: klasyczna drukarnia i klasyczna
dystrybucja?
Konsekwentne – przy każdej nowej inicjatywie jeśli chodzi o odniesienie
do książek skupiających się na mniejszości spod literek LGBT – zamknięcie na
znanych nazwiskach i ciągłe wałkowanie o tym samym, jest już nudne.
Dobór tytułów i nazwisk wskazują na stałą potrzebę trzymania
się tego co znane i sprawdzone (?), co podyktowane skupianiem się na tym co
bezpieczne, czyli dostępne i już dostrzeżone przez innych. Środowisko upatruje
sukces w otaczaniu się innymi już znanymi, widząc w tym szansę na stałe
akcentowanie własnego nazwiska/dorobku. Taki zamknięty krąg staje się na tyle
hermetyczny, że z zasady unika uznania dla innych, widząc w nich konkurencję. A
zasada: „legalne” wydanie i klasyczna dystrybucja ma być jedynie słuszną i
pożądaną – stąd uwidacznia się niedojrzałość w widzeniu zjawiska, jakim jest próba
zaistnienia z twórczością opowiadającą historie mniejszości spod literek LGBT.
Kuriozalne jest więc cokolwiek z inicjatyw, co zamknięte na
pewien przekaz, niedostrzegalny przez inicjatorów z różnych względów (niechęć i
brak wyobraźni). Powielanie i stałe akcentowanie tego co już było, lub tego co
znajomy właśnie napisał/wydał – trąci amatorszczyzną. Stąd inicjatywa: Dyskusyjny
Klub Książki LGBT Wrocław jest tworem który nie dał sobie rady z tym, co
zamierzał przeanalizować.
Podobny skutek – czyli określone wnioski – da się wyciągnąć
po przeczytaniu różnych artykułów, jakie próbuje się tworzyć, przy okazji próby
analizy polskiego rynku książek.
sobota, 18 maja 2013
Ułomne to wasze przeświadczenie
UŁOMNOŚĆ – w założeniach. Już u podstaw myślenia osób
starających się pokłonić nad prozą homoseksualną, czy transpłciową – uwidacznia
się nieuświadomione pozoranctwo. Pozoranctwo służące potrzebie przeoczenia. Czy
poświadcza to o nędzy jeśli chodzi o zasób wiedzy? Czy to nieumyślna
ignorancja? Czy jednak umyślne lekceważenie w imię wpisania się w pewien –
UŁOMNY – pogląd, służący podtrzymaniu przeświadczenia, że to co niewidoczne i
niepowszechne – nieistotne? Przy odnoszeniu się do zagadnienia homoseksualizmu,
czy transpłciowości – zdaje się, że owe założenia – niczym innym jak IGNORANCJĄ.
Jak to świadczy o tych, którym zdaje się, że wiedzę posiadają, że pozwalają
sobie na opisywanie i analizy – u podstaw mając zawężać pogląd, jakoby twórczość
w temacie skurczona do tego co widoczne, oficjalne?
KPINA.
Demontaż słuszności przekonań tych którym zdaje się że
„wiedzą” i „szczerze” odnoszą się – bezwzględnie, w potrzebie uwolnienia się od
archaicznych wniosków, które kierują ku błędnemu podsumowaniu. Nieświadome czy
świadome zamknięcie się na pewien odbiór z doborem czegoś i jednoczesnym nieuwzględnieniem
reszty – służy budowaniu błędnych teorii, i zakłamuje rzeczywistość.
UŁOMNE – co ograniczane z wygody, szczególnie gdy wynika to z
ograniczenia wyobraźni. Przeto – po cóż się brać za analizę?
piątek, 17 maja 2013
Castle Party 2012 Bolków zdjęcia
Edycja 2022
...Przykład hakerskiego włamu - usunięcie zdjęcia i wprowadzenie grafiki.
Nadal nie wiem czy w tym roku pojadę na CP. To sobie kilkoma fotkami wspomnę poprzedni roczek. Gdzieś tam była moja kwatera...
Niewiasty...
Tu też kilka się trafiło
Subskrybuj:
Posty (Atom)