poniedziałek, 20 lutego 2017

(147) Reżyserki i ich filmy: Chanya Buton Vita and Virginia (2017)

Reżyserki i ich filmy z motywem lesbijskim (147

Chanya Button - Vita and Virginia 2017  W. Brytania, Irlandia
(w przygotowaniu)


W filmie zostanie przedstawiony związek Virginii Wolf (1882-1941) i Vity Sackville-West (1892-1962), formalnie mężatek, które zaprzyjaźniły się ze sobą, aby następnie zainicjować romans. Ta zażyłość pchnęła Wolf do napisania powieści „Orlando” (oryginalny tytuł: Orlando: A Biography”) w latach 1927-28. One same poznały się w 1922 roku. W przykładowym opracowaniu „Morświn w różowym oknie. Listy Virginii Woolf do Vity Sackville-West” przedstawiono owe tytułowe listy jakie Wolf kierowała do tej drugiej. W filmie za którym stoi Chanya Button jako reżyserka i współscenarzystka, a także Eileen Atkins, wystąpić mają aktorki Eva Green i Gemma Arterton.





 

sobota, 4 lutego 2017

Bazy postaci kobiecych występujących w serialach...



Tzw. bazy fikcyjnych filmowych postaci kobiecych, homo i biseksualnych, powstały na różnych portalach internetowych. Generalnie wiąże się to z próbą objęcia tematu, który jednak jest zbyt obszernym, aby udało się to uczynić w krótkim czasie. Zawsze jednak można docenić czyjś wysiłek, i znaleźć na tych stronach coś dla siebie, choć faktycznie te nakierowują przeważnie na postacie związane z serialami. Przedstawię dwa takie portale, na których zawarto łącznie ponad 1000 postaci kobiecych. Reszty – odnośnie informacji kim są i gdzie wystąpiły, można dowiedzieć się przesuwając kursorem myszki po stronie, klikając w odpowiednie miejsca.

Link do portalu prezentowanego poniżej: LGBT fans deserve better



 Link do portalu prezentowanego poniżej: LezWatchTV 





Bywa że trup ściele się gęsto…

 


The Duke of Burgundy (2014)




Zasadniczo można by się zastanowić, jaki jest sens w wytykaniu mężczyznom twórcom filmów, że kręcą takie właśnie obrazy, jak ten, który niejaki Peter Strickland okrasił tytułem „Duke of Burgundy”? To tak jakby erotomanowi zarzucić, że siedzi całymi dniami i nocami przed monitorem komputerowym, i przegląda filmy i zdjęcia z kobietami, ciesząc się, że ma je na wyłączność. Zamknięte w prostokąt, jak twórca filmu miał je zamknięte w pewnej posiadłości, dzięki czemu nie musiał kombinować, jak stale mieć je pod „ręką” i „na oku”. Dlatego można by pominąć potrzebę znęcania się nad kolejnym dziełem faceta, któremu wymarzyło się podglądać w czasie realizacji swego dzieła kilka pań, które czyniły wszystko aby nie musiał się nimi dzielić z innymi mężczyznami. Bo takiż to paradoks w tym filmie zaistniał, że w zasadzie dzieło zaludniają praktycznie same kobiety. Konwencja musiała przede wszystkim zadowolić twórcę mężczyznę. Dlaczego przykładowo na prelekcji gdzie omawia się motyle, na widowni są same panie? Pytanie z gatunku tych, które podsumować można: czepiasz się! Dlaczego dość często powtarza się podobna reguła – odnośnie filmów, gdzie mężczyźni w specyficzny sposób przedstawiają zaludniające film kobiety, będące w określonych relacjach z innymi? Wydarzenia do jakich dochodzi w tym filmie, pracują na rzecz uznania że produkt spełnia warunek aby uznać go za obraz fabularny? Skoro kobiety w nim występujące miały tylko umożliwić twórcy zetknięcie się z nimi. Przyglądać się im, łącząc je ze sobą. Twórca do tego stopnia dążył do wyeliminowania z planu filmowego mężczyzn, iż postanowił uczynić z aktorki Fatmy Mohamed… stolarza. Oczywiście nie mogła przy tym zbrukać wizerunku kobiety – więc także wpisywała się w pewne wyobrażenie jak winna wyglądać. Myślę że gdyby twórca poszedł o krok dalej,
w sensie postarał się o jakieś sensowne sceny plenerowe, okazałoby się że panie w ogóle obracają się w środowisku wyłącznie innych pań, pośród których potencjalna „kominiarka” wdrapywałaby się na komin po dachu w szpilkach, w pełnym makijażu i odpowiednio ułożonej fryzurze. Aby męskie oko miało na czym osiąść.

Cóż, film zawsze powstaje po coś. Nie tylko po to aby przedstawić historię. W takich jak ten, chodzi o to aby mężczyźni mogli poobcować z kobietami, łącząc je ze sobą. Zarówno na planie filmowym, jak i podczas oglądania tej produkcji.